Nie można zatem się dziwić, że w Polsce rozpoczęła działalność galeria z ofertą chińskiej sztuki współczesnej – „Shanghai Art.”
Już powstają spółki polsko-chińskie tworzące otocznie do obsługi planowanych inwestycji. W sposób naturalny rodzi się więc rynek, na którym z pewnością rosnąć będzie zainteresowanie sztuką chińską, zwłaszcza współczesną. W przestrzeni siedzib powstających firm będą musiały być akcenty chińskie.
Właścicielem „Shanghai Art” jest architekt i grafik komputerowy Remigiusz M. Zajączkowski, a operatorem odpowiedzialnym za ofertę i kontakty z artystami chińskimi mieszkająca od kilku lat w Polsce Yang Rong.
Yang Rong w swojej galerii w Szanghaju
Yang Rong była współwłaścicielką i managerem Dong Fang Ya Zhai Gallery w Szanghaju
organizującej wystawy i sprzedaż tradycyjnej i współczesnej sztuki chińskiej: m.in. malarstwo, kaligrafia, ceramika, biżuteria.
W ofercie „Shanghai Art” aktualnie znajdują się prace urodzonego w 1955 r. i mieszkającego w Szanghaju, bardzo dobrze rozpoznawalnego w Chinach, artysty Wang Xinguo.
Wang jest członkiem dwóch najważniejszych w Chinach stowarzyszeń: Chinese Artists Association i Arts and Crafts Association. Jest także Przewodniczącym Komisji Rysunku Kredą w Shanghai Artists Association.
Wang Xinguo w swojej pracowni
Jego prace były prezentowane na wystawach indywidualnych i zbiorowych organizowanych m.in. przez M50 Creative Center w Szanghaju, Muzeum Sztuki w Kioto, Wystawie Malarstwa Olejnego w Tokio, Hong Kongu, Europie i USA.
Dzieła Wanga były eksponowane na prestiżowej Wystawie Malarstwa podczas Expo 2010 w Szanghaju a także uzyskały nagrodę międzynarodowego jury i nominację do aukcji charytatywnej na 59. konkursie Miss Universe.
Wang jest artystą cenionym przez kolekcjonerów na całym świecie. Jego dzieła znajdują się w zbiorach wielu muzeów i galerii.
I na koniec refleksja na temat rynku sztuki współczesnej w Chinach. Interesujące dane przytacza Ganna Melnyk z portalu „Rynek i Sztuka”.
Kiedy w 1996 r. zorganizowano w Chinach pierwszą aukcję poświęconą wyłącznie chińskiej sztuce współczesnej rezultaty były bardzo mizerne. Z powodu dominująco niskiej zamożności ludności i braku zainteresowania firm do inwestowania w sztukę, zwłaszcza współczesną, rynek nie mógł być dostatecznie rozwinięty. U schyłku lat 90. identyczna sytuacja była w Polsce. Kiedy jednak w 2006 roku, dom aukcyjny Sotheby’s zorganizował w Nowym Jorku „Specjalną Aukcję Sztuki Współczesnej Azji”, na której przytłaczająco dominowali chińscy artyści efekt był imponujący: zysk przekroczył 100 mln juanów. Aukcja stworzyła zaskakującą wartość dodatkową: już pierwszej połowie 2006 roku sprzedaż dzieł współczesnych artystów chińskich przekroczyła 10 mld juanów!
Za najważniejszego artystę chińskiego uważa się Zeng Fanzhi, którego obraz „Ostatnia wieczerza” na aukcji Sotheby’s w 2013został ostatnio sprzedany za 23,3 mln. dolarów.
Dziś w dziesiątce największych domów aukcyjnych na świecie znajduje się 7 chińskich.
Cechą wyróżniającą chiński rynek sztuki rynku jest kupowanie dzieł artystów chińskich. W ostatnich latach tendencja ta nabiera niewyobrażalnego tempa. Ganna Melnyk zauważa, że kolekcjonowanie rodzimej sztuki wydaje się być jedną z głównych idei narodowych. No i oczywiście diametralnie zmieniło się pojęcie „inwestycja”. Rosnąca zamożność chińczyków skłania nawet mało wrażliwych na estetykę osób do alternatywnego inwestowania swoich pieniędzy w sztukę.
Zważywszy wspomniane tendencje i narodowe upodobania do własnej sztuki można powiedzieć, że „Shanghai Art” podąża do Polski „Jedwabnym szlakiem v.2.0” wraz z chińskimi inwestycjami.
ZAPRASZAM DO GALERII:
Więcej:tutaj
